PRZEWIANIE – JAK POWSTAJE, JAKIE SĄ OBJAWY I JAK DŁUGO TRWA?

 Istnieją różne klasyfikacje osób, a jedną z nich jest zdrowie. Niektórzy ludzie chwalą się, że bardzo rzadko odwiedzają lekarza, a inni – wprost przeciwnie. Szczególnie ci drudzy muszą niemalże na każdym kroku uważać, aby nie kusić losu i zwracać uwagę, aby nie złapać żadnej choroby. W miesiącach jesiennych i wiosennych bardzo łatwo o przewianie. Hulający wiatr na dworze czy otwarte okna w domu, mogą spowodować, że osoby podatne na chorobę będą musiały czym prędzej udać się do lekarza.

 

Szyja, plecy, głowa…

Skutki przewiania mogą być bardzo bolesne. Niekoniecznie mogą zakończyć się kilkukrotnym posmarowaniem obolałego miejsca maścią. Zwykle kończy się to wizytą u lekarza, a w ostateczności również zastrzykami, za którymi chyba nikt tak naprawdę nie przepada. Szczególne bolesne jest przewianie karku, a więc kręgosłupa szyjnego. Dochodzi do tego przede wszystkim w trakcie letniej jazdy samochodem, gdzie włączamy sobie własną klimatyzację, w postaci otwarcia dwóch okien w naszym pojeździe. Wtedy o przewianie nie jest trudno, szczególnie, jak jesteśmy mokrzy od ciepła. Skutkiem tego przewiania jest niemożność kręcenia głową w różne kierunki. Również plecy są narażone na przewianie, a kończy się to zazwyczaj zastrzykami. Kolejną częścią ciała jest głowa. A dzieje się tak wtedy, jeśli rankiem udajemy się szybko na prysznic i wylatujemy na dwór biegnąc na przystanek autobusowy w celu udania się do pracy. O przewianie wtedy bardzo łatwo. Objawami przewiania mogą być bóle głowy i ogólne rozdrażnienie, bóle uszu, które następnie przechodzą w mocne zapalenie, a także wysoka temperatura ciała. Zatem osoby podatne na takie schorzenia muszą się dwa razy zastanowić, jeśli podejmą kroki schładzania się bądź spiesząc się na poranny autobus. Czasem warto się pomęczyć i być zdrowym, niż pochopnie podejść do całej sytuacji. A należy pamiętać, że po jednym zastrzyku nie wrócimy do pełni formy, czasem potrzebna jest ich cała seria.

co to jest przewianie i jak sobie z nim poradzić

 

Zanim trafisz do lekarza…

Może się tak zdarzyć, że ból pojawi się w nocy bądź podczas weekendu. Mając w perspektywie kilkanaście godzin bólu, a jednocześnie nie chcąc jechać na oddział pobliskiego pogotowania ratunkowego, możemy ratować się domowym sposobem. A najprostszym takim sposobem to kąpiel w gorącej wodzie. Najlepiej wypełnić gorącą wodą wannę i po chwili się w niej zanurzyć. Wówczas nasze spięte mięśnie pod wpływem wody ulegają rozluźnieniu, a co za tym idzie ból naszych pleców się znacznie osłabia. Ta metoda jest pomocna, ale nie zawsze.  Jeśli w naszym organizmie jest już stan zapalny, to nie pomoże nawet najlepsza sprawdzona domowa, o której z pewnością dowiemy się z opowiadań od naszych dziadków. Można jeszcze poprosić domowników o drobny masaż miejsc, przez które nie czujemy się komfortowo. Jeśli nic nie pomoże, to niestety trzeba się udać do lekarza i pamiętać o tym, żeby następnym razem nie popełnić takiego błędu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Post Author: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *